Brötzmann, Adasiewicz, Noble w Pardon To Tu – dzień pierwszy

20141122_133234

W sierpniu 2013 sprowadzenie do Pardon To Tu Petera Brötzmanna było dla klubu spełnieniem marzeń i ambicji (patrz – plakat i autografy na honorowym filarze z książkami). Mamy listopad 2014 i w tym roku „radykalny Niemiec” już drugi raz odwiedza scenę przy Placu Grzybowskim i podobnie jak za pierwszym razem, przyjeżdża na dwudniową rezydencję. Można powiedzieć, że Brötzmann zaczyna być w Pardon To Tu gościem regularnym, co tyczy się większości zagranicznych muzyków, którzy choć raz klub odwiedzili. W kwietniu towarzyszył saksofoniście Steve Noble, a w tym tygodniu skład poszerzył się o chicagowskiego wibrafonistę Jasona Adasiewicza, muzyka głównie kojarzonego ze współpracy z Robem Mazurkiem.

Adasiewicz_Noble

Przyznam, że byłem ciekaw tej artystycznej konfiguracji na żywo, a moje zainteresowanie w znacznej mierze podkręciła tegoroczna, bardzo dobra płyta „Mental Shake”, którą skład nagrał wraz z kontrabasistą Johnem Edwards’em. Z wibrafonem mam pewien problem, otóż bardzo rzadko ten instrument wykorzystany jest w sposób odmienny niż dwa najbardziej klasyczne zastosowania: 1. kolorowanie tła, rozpuszczanie całości w miękkich, delikatnych plumkaniach i 2. popisówka, solistyczna hochsztaplerka wykorzystująca spektakularną grę na instrumencie, ale bardziej bazująca na technicznej woltyżerce, niż koncepcji przekładającej się na ciekawe brzmienie. U Adasiewicza można jednak zaobserwować złoty środek, wypadkową tych dwóch podejść, dzięki czemu zarówno obserwowanie artysty na scenie, jak i słuchanie jego muzyki jest doświadczeniem interesującym.

Adasiewicz_Noble_Brotzmann

Występ tria był o tyle ciekawy, że prezentował trzy osobowości mówiące swoim językiem, a nie Brötzmanna z sidemanami. Steve Noble narzucał całości dość intensywne tempo, bazujące w równej mierze na mocnych uderzeniach, co subtelnych, niespodziewanych przejściach, bądź koncentracji na pojedynczych elementach zestawu perkusyjnego. Adasiewicz był z kolei ogniwem łagodnym, które doskonale równoważyło szorstkie, agresywne brzmienie Brötzmanna. Marzycielska barwa wibrafonu została potraktowana pomysłowo i niekiedy przypominała dźwięki elektroniczne, szczególnie w momentach bazujących na repetycjach, dobrze zgrywanych z bitem perkusyjnym. Tkanka muzyczna tworzona przez Noble’a i Adasiewicza sama w sobie była szalenie intrygująca, a gdy do głosu dochodził Brötzmann bardzo często przekuwający moc brzmienia na rytmiczny, stosunkowo melodyjny groove, całość zyskiwała potężną siłę rażenia. Saksofonista zmieniał dęciaki jak rękawiczki poczynając od altu, przez sopran, tenor, aż po tarogato. Elementy liryczne, wyciszone mieszane z generalnie dość brutalnym i bezkompromisowym brzmieniem, są chyba najciekawszą „sztuczką” jaką Brötzmann obecnie prezentuje. I przysłowiowy diabeł wcale nie leży tutaj w kontraście tych dwóch porządków, tylko raczej w mistrzowskim, płynnym, a zarazem zagadkowym ich połączeniu. Saksofonista również bardzo czujnie wsłuchiwał się w pracę kolegów, często dając im przestrzeń do gry w duecie. Ogólnie rzecz biorąc fragmenty grane w podgrupach, niezależnie od konfiguracji (a były raptem trzy możliwe), były równie, a czasami nawet bardziej ciekawe niż wspólne brzmienie tria, ponieważ pozwalały lepiej śledzić pomniejsze niuanse.

Noble_Brotzmann

Solidny, żywiołowy i zaskakujący koncert. Brötzmann pomimo dość, nazwijmy to, niemieckiego, minimalnego kontaktu z publicznością, uraczył zebranych krótkim bisem. I chociaż raczej nie jestem zwolennikiem poszerzania koncertowego spektaklu o często psujące odbiór całości bonusy, to tym razem słuchało mi się dogrywki bardzo dobrze.

 

Krzysztof Wójcik

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s