Marcin Masecki „Mazurki” / Christopher Dell & Oleś Brothers „Komeda Ahead” w Studiu im. W. Lutosławskiego

Studio Lutosławskiego - fot. Krzysztof Wójcik

Ostatni raz gościłem w Studiu Lutosławskiego na London Jazz Composers przy okazji festiwalu Ad Libitum 2013. Wówczas na scenie pojawiła się cała rzesza muzyków (w dużej mierze legendarnych), natomiast widownia jak na doniosłość wydarzenia wcale nie została wypełniona po brzegi. Tym razem, choć w sumie wystąpiło czworo instrumentalistów miejsca zajęte były w niemal stu procentach. Wieczór był koncertową premierą dwóch krążków – solowych „Mazurków” Marcina Maseckiego i albumu „Komeda Ahead” tria braci Oleś i Christophera Della. Zatem nad całością wydarzenia unosił się duch „wielkich polskiej kultury” – Krzysztofa Komedy w sposób bezpośredni i Fryderyka Chopina bardziej na zasadzie automatycznego skojarzenia: „mazurek = Chopin”. W rzeczywistości twórczość romantycznego kompozytora wybrzmiała tylko raz, na bis i to w dość zrewidowanej wersji. Wieczór rozpoczął spektakl jednego aktora, a zarazem jednej z barwniejszych i ciekawszych postaci polskiej sceny.

Na początku zastanawiałem się przez moment czy Marcin Masecki wystąpi w dresie, polarze i kapciach, które częstokroć stanowią integralny element jego artystycznego emploi. W ogóle oglądanie koncertu pianisty w warunkach dość zobowiązującej sali koncertowej było doświadczeniem nieco surrealistycznym, ponieważ zwykle muzyk występuje w kontekstach powiedzmy mniej „bon ton”. Niemniej świetna akustyka Studia Lutosławskiego okazała się sprzymierzeńcem doskonale eksponującym różnicę brzmienia elektrycznego i akustycznego pianina. A prezentowanie wszelkiego rodzaju kontrastów estetycznych to niejako modus operandi warszawskiego artysty.

Marcin Masecki-Mazurki_fot. Piotr Lewandowski

Marcin Masecki jest trochę takim muzycznym Gombrowiczem. Świadomie podejmuje określoną formę, konwencję, a następnie eksploatuje ją z przewrotną frywolnością. Ostatecznie pianista odbija się od schematu, bądź go rozsadza i samodzielnie ustala reguły gry. Masecki każdorazowo, niezależnie od tego czy gra Bacha, Scarlattiego, czy po prostu improwizuje, jest podmiotem nadrzędnym, który decyduje o ostatecznym charakterze muzyki. Jednocześnie artysta wciąż posiłkuje się jasnymi odwołaniami, przywołuje inspiracje dosłownie – te klarownie wskazane „przypisy” decydują w dużej mierze o efekcie jaki wywiera na odbiorcy. Dla jednych eksperymenty muzyka będą konsternujące i obrazoburcze, dla innych fascynujące pod względem autorskiego, oryginalnego ujęcia tematu. Zdecydowanie zaliczam się do słuchaczy tej drugiej kategorii.

Forma mazurka okazała się dla Maseckiego jedynie pretekstem do zaprezentowania swojego charakterystycznego podejścia do muzyki i muzycznej tradycji. Kompozycje choć sprawiały wrażenie dopracowanych miniatur miały w sobie również spory ładunek improwizatorskiej spontaniczności. Artysta eksponował nie tyle melodie, co samą ich artykulację, częstokroć opierając poszczególne fragmenty na drobnych, acz wżynających się w mózg akcentach. Dużą część eksperymentów Maseckiego stanowiły rytmiczne wariacje, zmiany tempa, nagłe przyspieszenia, spowolnienia, kompletne wyciszenia i ekstrawertyczne grzmocenie w klawisze. Swego rodzaju wykonawcze adhd sprawiało, że właściwie non stop nie wiadomo było co wydarzy się za chwilę. Ta niepewność była fascynująca i zaangażowała moją uwagę na tyle, że nawet nie zauważyłem kiedy występ dobiegł końca. W perspektywie wcześniejszych wydawniczych i koncertowych aktywności Maseckiego program „Mazurków” jest chyba najbardziej koherentnym solowym materiałem artysty. Naprawdę świetny występ, po którym nie mogę się doczekać poznania albumu.

Oles_Brothers_&_Christopher_Dell - fot. Piotr Lewandowski

Druga część wieczoru upłynęła pod znakiem Komedy. Trio Christophera Della i braci Oleś zaprezentowało program złożony z rozmaitych kompozycji legendarnego pianisty – od utworów z „Astigmatic” po numery rozproszone na innych wydawnictwach. Przez kilka chwil miałem cień nadziei, że gościnnie na scenie pojawi się Masecki, jednak zmieszanie składów nie miało miejsca. Szkoda, bo w występie tria trochę zabrakło mi pewnego rodzaju nieokrzesania i nieprzewidywalności, którymi pianista mógłby rozsadzić precyzyjnie poukładany program „Komeda Ahead”. Sednem tego projektu jest przeniesienie muzyki w kameralny kontekst instrumentalny. Komeda tworzył swoje jazzowe utwory zwykle dla składów większych niż trio, tutaj natomiast wibrafon, kontrabas i perkusja musiały zagospodarować całość przestrzeni dźwiękowej. Braci Oleś i Dell to muzycy dużej klasy, w związku z tym ich gra na scenie nie przypominała walki z materią, a raczej dość spokojny, precyzyjnie zaplanowany i efektowny spacerek po nitce do kłębka. Lubię i cenię twórczość Komedy dlatego słuchało mi się koncertu z przyjemnością, jednak mam poczucie, że artyści dysponujący tak dobrym warsztatem mogliby się pokusić o bardziej swobodne czy dekonstrukcyjne interpretacje. Niemniej jednak był to występ zdecydowanie przyzwoity, prezentujący dużą wirtuozerię i zgranie muzyków. Na niekorzyść odbioru z pewnością wpłynął kontekst koncertu Maseckiego, który grając materiał w zasadzie nie mający nic wspólnego z jazzem sensu stricto, zaprezentował muzykę szalenie żywotną i nieprzewidywalną, mimo że odwołującą się do formy anachronicznej. I właśnie takiego Komedę chciałbym usłyszeć. Pytanie tylko, czy wtedy byłby to jeszcze Komeda?

Krzysztof Wójcik (((ii)))

Zdjęcia muzyków: Piotr Lewandowski

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Marcin Masecki „Mazurki” / Christopher Dell & Oleś Brothers „Komeda Ahead” w Studiu im. W. Lutosławskiego

  1. Pingback: Środa pełna ForTune’y (premiery: Malerai +goście / M. Masecki) | (((Instytut Improwizacji)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s