Gnoza, X-Navi:Et, Rapoon w Śnie Pszczoły

Potrójny wieczór muzyczny w klubie Sen Pszczoły upłynął na dźwiękach mrocznych, rytualnych, transowych. Rozpoczął warszawski duet Gnoza, łączący żywe instrumenty perkusyjne (przede wszystkim bębny) z psychodelicznymi podkładami. Dobra, intensywna rozgrzewka przed kolejnymi bardziej medytacyjnymi występami. Ciekawe jak rozwinie się ten projekt. Jak na razie Gnoza dość mocno przypomina aktualną, silnie zrytmizowaną odsłonę T’ien Lai (swoją drogą znakomitą na żywo). Sceniczna prezencja duetu jedynie te skojarzenia podkręca. A mimo wszystko nie sądzę by Gnoza chciała być karykaturą T’ien Lai.

Koncert X-Navi:Et, czyli Rafała Iwańskiego, był jak dla mnie centralnym punktem wieczoru. Muzyk zaprezentował materiał z najnowszej płyty „Technosis” (bandcamp), na której utkał wyjątkową, organiczną pajęczynę dźwięków pozornie elektronicznych. Album jest rodzajem krytyki muzyki laptopowej, syntetycznej, natomiast koncert poświadczył, że przy pomocy prostych, etnicznych instrumentów, mikorfonów kontaktowych i samplera można stworzyć psychodeliczną, wciągającą układankę oszukującą zmysły. „Technosis” jest najlepszym dowodem na to, że Iwański ma pomysł na swoją muzykę i – po równie interesującym, zeszłorocznym „Vox Paradox” (bandcamp), które umieściłem nawet w podsumowaniu 2015 r. (klik) – konsekwentnie podąża własną ścieżką i rozwija koncepcję psychoaktywnej muzyki elektroakustycznej.

Występujący na sam koniec Rapoon zaprezentował chyba najbardziej zróżnicowany zestaw brzmień. Skojarzenia, które od razu przyszły mi na myśl, to aktualne dokonania duetu Future Sound of London. Przyjemnie się tej muzyki słuchało, ponieważ Rapoon nie pozostawał zbyt długo w jednym „obszarze klimatycznym”, niemniej po dwóch intensywnych, mrocznych i angażujących występach Gnozy i X-Navi:Et ciężko było mi się wkręcić w mocno kalejdoskopowe brzmienie Anglika. Zresztą po ciekawie odrywającej się od elektroniki muzyce Rafała Iwańskiego, słuchanie setu na bazie laptopa już nie dawało mi poznawczej frajdy i ostatecznie wyszedłem przed końcem koncertu.

 

Krzysztof Wójcik (((ii)))

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s