Nadszedł nowy PopUp, a imię jego 44!

Ostatnie tygodnie były okresem dość intensywnej pracy, której efekty wreszcie wyszły na światło dzienne wraz z najnowszym 44 numerem PopUp’a.

Z punktu widzenia płyt, które zdecydowałem się zrecenzować mistyczna liczba 44 jest zdecydowanie adekwatna. Krótka statystyka: Dwa albumy nagrywane w kościołach, jeden z „Mszą Świętą” w tytule, jeden brzmiący niczym ambientowa ścieżka dźwiękowa do „Mszy Czarnej”. Płyta z wokalem przypominającym elfickie śpiewy okraszone paranoiczną elektroniką. Solowe i zespołowe dzieło muzyka, który grywa w pustych reaktorach atomowych w Austrii, intrygująca EP-ka o znamiennym tytule „Totem”. Dwa albumy z „pustką” w tytule… Niepostrzeżenie i nieoczekiwanie wydawnictwa, których opisu się podjąłem zaczęły orbitować wokół wątków mistycznych, co samo w sobie uznaje za dość ciekawe, ponieważ – przynajmniej na poziomie świadomości – klucza unikałem.

Prezentuję poniżej pełną listę pozycji, które w ostatnim okresie, siłą rzeczy, nie opuszczały moich, słuchawek, uszu, mózgu:

Angles 9/Martin Küchen – „Injures”, „…And Everything Inside Came Down As Dust”

Echo Deal – „Totem”

Gaap Kvlt – „Void”

Jeremiah Cymerman – „Real Scars”

Msza święta w Altonie – „Bezkrólewie”

Piotr Damasiewicz Quartet – „Mnemotaksja”

Pole – „Radom”

Second Exit – „Spoon”

Skalpel – „Simple”

Sroczyński/Pospieszalski – „Bareness”

WIDT – „Live in Edingurgh”

W zasadzie odsłuch większości z tych albumów przyniósł mi mniejszą lub większą satysfakcję, także można powiedzieć, że miałem szczęście. Szczególną uwagę warto zwrócić na udane płyty ogólnie rozumianych, polskich „debiutantów” takich jak: Gaap Kvlt, Echo Deal, Sroczyński/Pospieszalski, Pole, WIDT.

Właściwie z czystym sumieniem polecić mogę niemal każdą pozycję z powyższej listy. Czemu niemal? Odsyłam do tekstów. Kto zgadnie co polecam mniej, ten wygrywa satysfakcję.

Oprócz recenzji zapraszam do przeczytania wywiadu o charakterze jednolitego tekstu, bądź jednolitego tekstu o charakterze wywiadu z Olgierdem Dokalskim, w którym zdradza wiele inspiracji, planów na przyszłość, faktów dotyczących wydawnictw bieżących.

Miłego czytania, miłego słuchania.

Krzysztof Wójcik