Festiwal FONOMO 2014 – reminiscencje wizualne

20141010_174941

To będzie wpis niedotyczący sceny warszawskiej, o której zwykle mowa na Instytucie.

Zeszły weekend spędziłem w Bydgoszczy z misją korespondencką dla magazynu PopUp (efekt tekstowo-zdjęciowy znajdziecie tutaj). Festiwal FONOMO, na którym miałem przyjemność gościć okazał się wydarzeniem niezwykle przyjemnym. Była to moja pierwsza wizyta w Bydgoszczy, którą chciałem odwiedzić już od dawna. Stosunkowo luźna formuła festiwalu pozwoliła mi na zwiedzenie miasta za dnia. Jak powszechnie wiadomo Bydgoszcz jest jedną ze stolic improwizatorskiej erupcji lat 90. w Polsce, w związku z czym weekendową wyprawę postrzegam trochę w kategoriach bliskich pielgrzymce do Mekki. Atrakcyjność miasta przewyższyła moje oczekiwania, a weekend okazał się znakomitym dopełnieniem wakacji i ciekawym doświadczeniem estetycznym (miasto + festiwal).

Festiwal ma charakter muzyczno filmowy. Poniżej załączam wyrywkową, wizualną dokumentację imprezy, a dokładnie jej muzycznego oblicza.

 

Mikrokolektyw

Raphael Rogiński

Tomasz Dąbrowski + FONOMO Orkiestra

I na deser ładnie rozmazane zdjęcie Jozefa van Wissema, którego nie udało mi się nagrać:

06 van Wissem

Krzysztof Wójcik

Przestój…

Z punktu widzenia Instytutu w najbliższym czasie najbardziej atrakcyjnym wydarzeniem koncertowym w Warszawie – które zbliża się już wielkimi krokami – będzie koncert wybitnego nowojorskiego muzyka o inicjałach TM, który zagra w duecie w warszawskim CSW. Lekką posuchę tłumaczą oczywistości: zamknięcie Powiększenia (miejmy nadzieję jak najkrótsze!), dwutygodniowy, zasłużony urlop koncertowy w Pardon To Tu.

Tymczasem interesująco przedstawia się koncert Warszawskiej Orkiestry Rozrywkowej, która 17 maja zmierzy się w Cafe Kulturalnej z artystą, którego dzieło w znakomitej części jest w stanie równać się ze skalą samego Pałacu Kultury – Frankiem Zappą. Noc ta – szczęśliwie, bądź nie – zbiega się z Nocą Muzeów. Bez wątpienia udanie się w takich okolicznościach na koncert jest lepszym pomysłem niż muzeum, najprostszy ze znanych mi powodów – koncert jest raz.

Oprócz tego warto zajrzeć do Eufemii na jeden z Impro Mitingów, które odbędą się jeszcze w pierwszej połowie maja.

W najbliższym okresie Instytut może wykazywać nieco mniejszą aktywność merytoryczną, z przyczyn wyżej wymienionych, a także niezależnych. Niemniej – w ramach być może powtórki z rozrywki – polecam zapoznać się z recenzjami, które opublikowałem w ostatnim numerze PopUpMusic:

Alchimia – „Lucile”

Chicago Underground Duo – „Locus”

Dawn of Midi – „Dysnomia”

Digital Primitives – „Lipsmuch/Soul serchin'”

Golden Retriever – „Seer”

Jeremiah Cymerman – „Pale Horse”

Jozef van Wissem & Sqürl – „Only Lovers Left Alive”

Poemss – „Poemss”

Postmarks – „National Parks”

Ter – „Fingerprints”

Thee Silver Mt. Zion Memorial Orchestra – „Fuck Off Get Free We Pour Light On Everything”

Krzysztof Wójcik